Reklama
  • Czwartek, 2 czerwca 2016 (11:00)

    Solange Dessimoulie. Co nam dają zabiegi w SPA

Wizyta w spa to dla nas luksus, na który pozwalamy sobie nieczęsto. Czego powinnyśmy po niej oczekiwać? Miłej atmosfery, pięknego otoczenia, zabiegu przeprowadzonego fachowo i co ważne, przez osobę obdarzoną dobrą energią, bo to decyduje, o tym, czy się zrelaksujemy – mówi Solange Dessimoulie, która czterdzieści lat temu stworzyła Decléor. Dziś kosmetyki tej firmy są w najlepszych salonach, a Solange jest jedną z osób, które przepowiadają trendy w spa.

Chociaż ma 72 lata, to uśmiech i energię trzydziestolatki. Solange Dessimoulie jest jedną z najlepszych specjalistek w dziedzinie aromaterapii. Tworzy nowe kosmetyki i prowadzi szkolenia dla kosmetyczek, które pracują później w luksusowych firmowych salonach Decléora. Ale też, jak przyznaje, jest stałą klientką spa, bo to jedyne miejsce, gdzie można zatroszczyć się o urodę, zrelaksować, zregenerować i po godzinie, dwóch wyjść zadowolonym z życia.

Twój STYL: Tworzy pani luksusowe kosmetyki aromaterapeutyczne. Czy to one grają główną rolę podczas zabiegu w spa?

Reklama

Solange Dessimoulie: Nie. Są ważne, ale dużo mniej niż osoba, która przeprowadza zabieg. Proszę zauważyć, że większość z nas nie zmienia spa, gdy znikną z niego kosmetyki jednej firmy, a pojawią się drugiej. Za to robimy tak, kiedy ulubiona kosmetyczka przeniesie się do innego salonu.

TS: Jaka jest różnica między spa a gabinetem kosmetycznym?

SD: Wizyta w spa wymaga więcej czasu, nie pozwalamy sobie na nią codziennie, dlatego musi być wyjątkowa. Powinna koić, regenerować, dodawać energii. Do gabinetu kosmetycznego chodzimy częściej, ale na krótkie zabiegi. Kiedyś było to głównie oczyszczanie cery i maseczki. Tego potrzebowała skóra po zapychających pory kosmetykach do makijażu i gęstych kremach.

Dzisiaj make-up jest lżejszy, a preparaty pielęgnacyjne dbają o równowagę cery. Zmieniły się także nasze oczekiwania, chcemy dobrze wyglądać i być w dobrej formie. Dlatego w gabinecie kosmetycznym możemy też umówić się na masaż. Ale taki zabieg nie zastąpi wizyty w spa, która powinna działać jak weekend spędzony za miastem.

TS: Jeździmy do polskich salonów jako jurorki konkursu Spa Doskonałe i zauważyłyśmy, że coraz częściej przyjmują w nich także lekarze medycyny estetycznej, są nowoczesne maszyny, do kształtowania sylwetki, odmładzania.

DS: Nie ma w tym niczego złego. Jednak strefa, w której przeprowadzane są takie terapie, powinna być oddzielona od strefy relaksu. Bo medycyna estetyczna jest stresująca, często wiąże się z bólem, rekonwalescencją. W spa przeciwnie – ma być przede wszystkim przyjemnie, relaksująco.

TS: Jak rozpoznać, że jesteśmy w dobrym spa?

DS: Wizyta powinna być podzielona na trzy części. Tuż po wejściu potrzebna jest chwila na wyhamowanie. Dziś żyjemy szybciej, intensywniej, więc potrzebujemy na to więcej czasu. Zapachy, kolory i dźwięki w spa mają nam ułatwiać zadanie. Ważne jest też, byśmy od razu poczuły, że to miejsce, w którym ktoś się o nas troszczy. Za każdym razem kosmetyczka powinna zapytać o stan skóry, zwyczaje pielęgnacyjne i – co ważne – o nastrój.

Przecież czego innego potrzebujemy, gdy jesteśmy rozdrażnione, smutne, a czego innego, kiedy pobudzone, wesołe. Masaż, nawet krótki, może być łagodny, kojący lub intensywniejszy, dodający energii. Dlatego zawsze należy dopasowywać go indywidualnie. Później, już podczas zabiegu, powinno być nam na tyle przyjemnie, byśmy straciły poczucie czasu.

TS: Co wtedy?

SD: Trzecia część wizyty, czyli relaksujące zakończenie. Kosmetyczka może przygotować nam coś do picia, zaprosić na wyciszenie do specjalnego pokoju lub zostawić w gabinecie na chwilę odpoczynku, a później odprowadzić do wyjścia.

TS: Taka wizyta jest czasochłonna, a przecież jesteśmy coraz bardziej zabiegane. Czy w przyszłości znajdziemy czas na spa?

SD: Oczywiście. Choć pojawi się jeszcze więcej medi spa z nowoczesnymi urządzenia- mi upiększającymi i tak najważniejsze będą spa klasyczne. Znajdzie się na nie miejsce w każdym dobrym hotelu. Przybędzie też spa weekendowych, położonych w pobliżu miast. Pojedziemy do nich z bliskimi bo na co dzień na spotkania z nimi może nam zabraknąć czasu.

W weekendowych spa standardowo będą specjalne strefy dla dzieci i programy relaksacyjne dla osób starszych. W takich ośrodkach skorzystamy z masaży, sauny, basenu, poćwiczymy, zdrowo zjemy, nauczymy się, jak stosować kosmetyki. Wreszcie będziemy mieli czas dla siebie i dla bliskich. Odpoczniemy, oczyś- cimy głowę, poczujemy się dobrze.

TS: Czy spa miejskie nadal będą nam potrzebne?

SD: Tak, ich też powstanie więcej. Ale nie wielkich, luksusowych, tylko małych spa, do których będzie można wpaść choćby na 30-minutowy zabieg (są już takie w Decléorze). Warto o siebie zadbać, gdy wygospodaruje się wolną chwilę.

Rozmawiała Ewa Sarnowicz

Więcej na temat:Solange | spa | zabiegi spa | wizyta | Wizyta | zabiegi | sd | Nas | t | Nie | Tak

Zobacz również

  • Chłodny i ponury dzień może mieć szczęśliwe zakończenie. Ciepła kąpiel w aromatycznej pianie odpręża ciało i umysł. Jak ją przygotować? więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.