Reklama
  • Poniedziałek, 24 marca 2014 (10:05)

    Kosmetyki, które warto wziąć do sauny

Sauna, gorąca kąpiel lub prysznic. Tyle wystarczy, żeby kosmetyki pokazały sto procent swoich możliwości. Bo na dobrze oczyszczonej, rozgrzanej skórze większość z nich działa szybciej i lepiej. Ale to nie wszystko, w kremach do twarzy, balsamach do ciała i odżywkach do włosów są nowoczesne składniki, które uaktywniają się dopiero pod wpływem wysokiej temperatury.

Tekst: Izabela Nowakowska

Reklama

Zbadań CBOS wynika, że wśród różnych sposobów dbania o ciało (tj. masaże, fitness, zabiegi w salonach kosmetycznych czy gabinetach medycyny estetycznej) w Polsce najbardziej popularne jest korzystanie z sauny i łaźni. A stali bywalcy coraz częściej używają w nich aromaterapeutycznych olejków, które pomagają się zrelaksować.

Jednak mało kto wie, że wygrzewając się w saunie czy podczas gorącej kąpieli w pełnej pary łazience, można urządzić sobie prywatne spa i kompleksowo, intensywnie zadbać o urodę. Bo wysoka temperatura plus odpowiednio dobrane kosmetyki to dość, by poprawić kondycję skóry i włosów. Sprawdź, na ile sposobów można połączyć przyjemne z pożytecznym.

Zdjęcie

/FOTOBAJT Beata Wyszyńska
/FOTOBAJT Beata Wyszyńska

Jędrne ciało

Podczas pierwszych czterech minut, które spędzasz w saunie (parowej lub fińskiej), temperatura skóry wzrasta do ok. 40°C. Gorąca kąpiel nie rozgrzeje jej równie mocno w tak krótkim czasie, za to podobnie jak sauna pobudzi krążenie krwi, dzięki czemu skóra będzie lepiej dotleniona.

Wilgoć i ciepło rozszerzą też pory, co poprawi i przyspieszy działanie kosmetyków. Bo substancje aktywne lepiej wnikną w naskórek. Ale jest również druga strona medalu: przez rozszerzone pory szybciej odparowuje wilgoć. Żeby tego uniknąć, zabezpiecz skórę bogatymi w lipidy kosmetykami. Ich konsystencja musi być dostosowana do wysokiej temperatury i wilgotności powietrza.

Dobry wybór? Olejki i odżywcze płyny do kąpieli, miód do ciała, balsamy w kostce i olejki do masażu.

Gorąca kąpiel – ciało zanurzone jest wodzie, a łazienkę wypełnia wilgotna para. W takich warunkach żaden kosmetyk nie utrzyma się na skórze, dlatego dodaj go do wody. Tłusty olejek lub odżywczy płyn wzmocni i zabezpieczy barierę lipidową skóry. Sprawdź: miodowy ekstrakt do kąpieli firmy Korana (nr 1; 20 zł). Kosmetyk zawiera kwas mlekowy, który delikatnie złuszcza martwy naskórek, oraz odżywczy miód lipowy.

Uwaga! Choć to przyjemne, nie leż w gorącej wodzie dłużej niż 10 minut, żeby kąpiel nie skończyła się zawrotami głowy. Gorący prysznic – to błyskawiczna „rozgrzewka” dla ciała. Po myciu, kiedy kabina będzie wypełniona parą, wetrzyj w wilgotną, gorącą skórę olejek do masażu. Tego typu kosmetyki opracowane są tak, by substancje aktywne uwalniały się pod wpływem ciepła. Sprawdź: olejek Sanur Sweet marki Bali Spa (nr 2; 39 zł ) z ujędrniającymi i regenerującymi peptydami oraz roślinnymi komórkami macierzystymi.

Składniki zamknięto w podwójnych mikrokapsułach, które wnikają do naskórka, rozpuszczają się stopniowo i uwalniają cenne dla skóry substancje. Po wyjściu spod prysznica zetrzyj nadmiar kosmetyku ręcznikiem. W saunie suchej (tzw. fińskiej) jest wysoka temperatura i niska wilgotność. Dlatego kosmetolodzy fińskiej marki Lumene stworzyli gamę pielęgnacyjną do ciała, przygotowującą skórę do tych ekstremalnych warunków.

Dziesięć minut przed wejściem do sauny wetrzyj w całe ciało balsam Arctic Spa (nr 3; 53 zł). Kosmetyk szybko się wchłania. Jednak zawarty w nim ekstrakt z nordyckiej bawełny i masło shea tworzą wodoszczelną barierę hamującą parowanie wilgoci z głębszych warstw skóry. Opcja druga: pielęgnacja w saunie. Do tego najlepszy będzie balsam do ciała w kostce.

Sprawdź: kosmetyk ekologicznej marki Orientana (nr 5; 30 zł). Zawiera wyłącznie naturalne substancje, które nawilżają, odżywiają, zmiękczają, uelastyczniają i wzmacniają ochronną barierę lipidową skóry. W składzie m.in. masło kakaowe, egzotyczne masło kokum wytwarzane z owoców indyjskiego drzewa garsynia, wosk pszczeli i oleje roślinne.

Wszystkie składniki są gęste i trudno je rozprowadzić, gdy ciało nie jest rozgrzane. Pod wpływem wysokiej temperatury zaczynają się topić. A wtedy kostka z łatwością przesuwa się po skórze, zostawiając na niej kremową warstwę balsamu. W cieple intensywniej działają też dodane do kosmetyku wonne olejki.

Jaśminowy uzupełnia niedobory lipidów, a przy okazji relaksuje i rozluźnia napięte mięśnie. Ekstrakt z zielonej herbaty działa przeciwzapalnie, a do tego orzeźwia i dodaje energii. Kostka nie sprawdzi się jednak w saunie parowej. Pod wpływem ciepła i wilgoci topi się zbyt szybko.

Do sauny parowej (hammam, łaźnia rzymska) lepiej zabrać wodoodporne kosmetyki. Tłuste i dobrze „przylegające” do skóry. Sprawdź: naturalny kwiatowy miód do ciała firmy Stenders (nr 4; 45,90 zł). Bogaty w aminokwasy i pozbawiony alergenów. Po otwarciu wygląda na mocno skrystalizowany, ale szybko rozpuszcza się w cieple. Wtedy można go z łatwością rozprowadzić po ciele. Miód jest lepki, dzięki temu pozostawia na skórze cienką warstwę, która nie spływa pod wpływem skraplającej się pary. Po wyjściu z sauny spłucz ciepłą wodą nadmiar kosmetyku.

Uwaga! Jeśli masz problemy z krążeniem, sercem lub tarczycą, jesteś przeziębiona, kiepsko się czujesz albo jesteś w ciąży, unikaj przebywania w saunie. A z ciepłych kąpieli korzystaj umiarkowanie. Najlepiej po konsultacji z lekarzem.

Kwestia klimatu

Sauna fińska poprawia odporność organizmu, gorąca kąpiel najlepiej rozluźnia spięte mięśnie, a prysznic pomaga ujędrnić skórę. Co jeszcze powinnaś wiedzieć o kuracjach w cieple?

1. Gorąca kąpiel: woda ma 36°C lub więcej. Zbliżona do temperatury ciała najlepiej rozluźnia napięte mięśnie i relaksuje. Im cieplejsza, tym szybciej organizm się męczy. Choć Japończycy kąpią się w wodzie o temp. ponad 40°C, Europejczykom lekarze odradzają przekraczanie tej granicy. Tak gorące kąpiele mocno osłabiają, mogą spowodować zawroty głowy, a nawet omdlenie.

2. Gorący prysznic: w tym przypadku temperatura wody może być wyższa (ok. 40°C), bo prysznic trwa krócej niż kąpiel, a ciało nie jest cały czas zanurzone w wodzie. Na skórę najlepiej działa prysznic naprzemienny: 3 min ciepły, a potem 15 sekund zimny. W ten sposób poprawisz ukrwienie. Uwaga: jeśli masz problemy z krążeniem, zrezygnuj z gorących i naprzemiennych pryszniców, na Twój organizm najlepiej zadziała woda o temp. 36°C.

3. Sauna parowa (hammam, łaźnia rzymska): temperatura 45–65°C. Wilgotność powietrza wysoka, 40–100 procent. Niektórzy traktują łaźnie jako rozgrzewkę przed sauną fińską. Jeśli masz przeciwwskazania do wizyt w saunie, ale nie chcesz z nich rezygnować, ogranicz się do 4–5 minutowego pobytu w łaźni.

4. Sauna sucha (fińska): temperatura 90–120°C, wilgotność powietrza 10–15 proc. Układ ławek wewnątrz nie jest przypadkowy. Zaczynaj od tych znajdujących się najniżej – tam jest „najchłodniej”. Po kilku minutach możesz usiąść stopień wyżej itd. Pobyt powinien trwać maksymalnie kwadrans.

Ze względu na panujące wewnątrz ekstremalne warunki to propozycja tylko dla osób zdrowych i bez problemów dermatologicznych (np. trądzik, łuszczyca).

Zdjęcie

/FOTOBAJT Beata Wyszyńska
/FOTOBAJT Beata Wyszyńska

Mocne włosy

Gorący prysznic, kąpiel czy częste wizyty w saunie nie dodają urody włosom. W suchej wyparowuje z nich woda, stają się sztywne i matowe. W wilgotnej chłoną wodę i trudno je ułożyć. Temperatura ponad 50°C może też uszkadzać i osłabiać cebulki włosów. Żeby tak się nie stało, w gorącym pomieszczeniu owiń głowę suchym ręcznikiem. Lub noś ochronną czapkę do saun i łaźni. Do kupienia na www.sauna-czapka.pl

Wszystkie uszyte są z naturalnych materiałów: filcu, bawełny, lnu czy owczej wełny, dzięki temu dobrze izolują przed gorącem. Pamiętaj też o kosmetykach, „ciepłolubne” są m.in. preparaty dodające objętości, odżywcze, regenerujące maski i wygładzające olejki.

W łaźni rzymskiej, pełnej pary łazience czy kabinie prysznicowej klimat sprzyja kosmetykom zwiększającym objętość włosów. Bo tego typu preparaty zawierają cząsteczki termoaktywne, które wnikają w łuski włosów i pod wpływem ciepła zaczynają „pęcznieć”. Podczas gorącej kąpieli lub wizyty w saunie parowej natychmiast się uaktywnią, a jednocześnie warstwa kosmetyku będzie chronić włosy przed nadmiernym wchłanianiem wilgoci z powietrza.

Sprawdź: odżywkę z linii Mega Objętość 48H Garnier (nr 9; 13 zł). Po gorącej kąpieli spłucz ją chłodną wodą, by domknąć rozszerzone pod wpływem ciepła łuski. Jeśli bardziej zależy Ci na wygładzeniu włosów, przed wejściem do sauny lub pełnej pary łazienki, nałóż na nie dowolny olejek – tłusta powłoka zabezpieczy je przed wilgocią. Albo dwufazowy termiczny sprej Trilliant marki Sebastian (nr 8; 109 zł) zadziała podobnie do olejku. Wygładzi i nabłyszczy włosy.

W saunie fińskiej włosom suchym i zniszczonym przyda się ochrona. Zanim wejdziesz, wetrzyj w nie odżywczą maskę. Sprawdź: kosmetyk firmy René Furterer (nr 7; 153 zł) z masłem karité czy Treatment 550 firmy REF (nr 6; 39,90 zł) z keratyną i olejkiem arganowym. Pod wpływem ciepła ich składniki głębiej wnikną we włosy. I wizyta w saunie zmieni się w kurację regenerującą.

Uwaga! Bez względu na to, czy wybierasz się do sauny suchej, czy parowej, staraj się nie wchodzić do niej z mokrymi włosami. Są wtedy bardziej podatne na uszkodzenia. Nie idź do sauny, a nawet nie bierz gorącego prysznica minimum przez dziesięć dni po zabiegach, które osłabiają włosy, jak farbowanie, chemiczne prostowanie lub kręcenie. Masz przetłuszczającą się skórę głowy? Zabiegi w cieple mogą nasilić ten problem.

Zdjęcie

/FOTOBAJT Beata Wyszyńska
/FOTOBAJT Beata Wyszyńska

Gładka twarz

W internecie nadal jest mnóstwo przepisów na domowe rozgrzewające maseczki do twarzy. Ale w drogeriach trudno już znaleźć takie kosmetyki. Dlaczego? Bo skóra Polek źle znosi wahania temperatur. Według badań firm kosmetycznych większość z nas ma kłopoty ze słabymi rozszerzonymi naczynkami. Jeśli jednak nic jeszcze tego nie zapowiada, czas spędzony w cieple możesz dobrze wykorzystać.

Gorąca kąpiel to odpowiedni moment, żeby zrobić to, na co zazwyczaj nie mamy czasu, czyli masaż twarzy. W gabinetach kosmetycznych ten etap pielęgnacji odbywa się najczęściej po nałożeniu serum, a to dlatego, że te preparaty lepiej działają, jeśli po aplikacji rozgrzejemy skórę delikatnym masażem.

Sprawdź: nawilżające serum w ampułkach Rival de Loop (nr 13; 12 zł) lub odżywcze i odmładzające Argan Care Delii (nr 10; 12 zł). Wcieraj kosmetyki okrężnymi ruchami od środka twarzy na zewnątrz. Efekt takiego masażu (pobudzenie krążenia, głębsze wprowadzenie w naskórek składników serum) wzmocni unosząca się w powietrzu para.

W fińskiej lub parowej saunie delikatnej skórze twarzy przyda się ochrona. Zanim zaczniesz się wygrzewać, nałóż maseczkę. Sprawdź: stworzoną specjalnie do saun odżywczo-naprawczą maskę z ekstraktem z pomarańczy i kurkumy firmy Sauna Vita Spa (nr 12; 12,90 zł). Ma konsystencję żelu i jest przezroczysta. Odpowiednia do każdego typu cery. W składzie m.in. gliceryna, która chroni przed nadmiernym parowaniem wody z naskórka, łagodzący podrażnienia pantenol oraz wyciąg z kasztanowca, który wzmacnia naczynia krwionośne.

Intensywne nawilżanie zapewni naskórkowi kremowa relaksująca ekomaska Organix Cosmetix (nr 11; 40 zł) z aloesem, witaminą E, oliwą z oliwek oraz masłem shea. Uwaga Unikaj wysokich temperatur, jeśli często się czerwienisz, masz widoczne naczynka, trądzik lub choćby pojedyncze stany zapalne na skórze. Ciepło zaostrzy każdy z tych problemów.

Izabela Nowakowska

Więcej na temat:kosmetyki | sauna | kosmetyk | spa | d

Zobacz również

  • Chłodne dni, stres, zbyt krótki sen, zostawiają ślad na naszej cerze. Radzimy, jak przywrócić jej blask, zdrowe rumieńce i gładkość. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.